Cześć,widzę,że nikt nie czyta tych gównianych postów,które piszę :(...
Ale trudno.Druga część "She Wolf"
Zamknęłam oczy.Wsłuchałam się w otoczenie.Stałam tak przez dłuższą chwilę.Wtedy poczułam za sobą czyjąś obecność.Stałam i nasłuchiwałam.W końcu usłyszałam czyjeś kroki.Tak.Wilcze kroki.Udawałam,że ich nie słyszę.Czekałam,aż ten wilk zbliży się jeszcze trochę.Teraz przygotowałam się do ataku.W ciągu sekundy odwróciłam się i warcząc,skoczyłam w ciemność.
Powaliłam wilka jednym ciosem.Spojrzałam na niego.I kto to był?Sharo.Po prostu Sharo.Śledził mnie czy co?
-Czemu mnie śledzisz?!-warknęłam,moja sierść się zjeżyła.
-ee...nie mogłem spać-odpowiedział takim dziwnym tonem.Wyczułam coś w jego głosie.Kłamał.Na to nie dałam się nabrać.
-Ciekawy zbieg okoliczności-zakpiłam-Spałeś jak zabity.
-No.. ale chciałem się przejść..-głos miał bardzo niepewny.
-jasne-prychnęłam
-a ty? czemu nie możesz spać?-spytał.Teraz nabrał pewności siebie zmieniając temat
-bo..nie-teraz to ja nie znałam odpowiedzi.
Nie wiem czemu,ale od razu wybuchnęliśmy śmiechem.O mało co nie obudziliśmy reszty watahy.
-chodźmy już spać-powiedziałam.
Wtedy Sharo podszedł do mnie.Polizał mnie czule i pobiegł do jamy.
Zupełnie nie wiedziałam co robić...
Ogłoszenia duszpasterskie:
-jutro kolejny post
-proszę Was,polecajcie bloga jeśli się podoba
-jeżeli się podoba nie opuszczajcie mnie!!!!!!
To tyle.Narka.Teraz idę kąpać psa xd

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz